CES 2014: Nvidia zaprezentowała nowe układy graficzne – Tegra K1. Czy czeka nas przełom w mobilnym graniu?

Podczas rozpoczynających się targów CES 2014, Nvidia zaprezentowała światu nowy chip graficzny przeznaczony na rynek mobilny. Tegra K1 ma być milowym krokiem naprzód wedle zapewnień producenta. Co powiecie na grafikę znaną z PS3 i Xboxa 360 w swoim smartfonie? Nvidia twierdzi, że jest to możliwe.

Autorem tekstu jest Paweł Balcer z serwisu GAMEMAG.PL



Tegra K1 zbudowana jest na bazie architektury układów Kepler, znanych choćby z laptopów. Co więcej, układ zawiera 192 rdzenie Cuda (dla porównania Tegra 4 miała ich 72), obsługuje rozdzielczość 4k oraz oferuje pełne wsparcie dla bibliotek DirectX 11 i Open GL. To wszystko składa się na potężny układ graficzny zdolny wygenerować grafikę nieosiągalną dotąd na urządzeniach mobilnych.

Pomóc w tym może współpraca ze studiem Epic Games, które zadbało o implementację swojego autorskiego silnika – Unreal Engine 4. Czy to oznacza nową jakość w przenośnym graniu? I tak, i nie.

Musimy pamiętać, że technologia stojąca za generowaniem grafiki nie jest ostatecznym wyznacznikiem dobrej zabawy. Dla mnie największą przeszkodą w graniu na urządzeniach mobilnych jest sterowanie. Owszem w konkretnych przypadkach ekran dotykowy jest najlepszym możliwym wyborem, jednak w innych zupełnie się nie sprawdza.

Nie oznacza to jednak, że rozwój technologi jest czymś złym.

Wręcz przeciwnie. Dobrze, że producenci sprzętu nie stoją w miejscu. Od kilku lat jesteśmy świadkami niesamowitego rozwoju w branży mobilnej. Rokrocznie prezentowane są światu nowe układy scalone przewyższające poprzedzające je generacje nawet kilkukrotnie pod względem wydajności. Tak szybko postępujące zmiany mogą znacząco namieszać w rynku gier.

Możliwości są ogromne. Być może w przyszłości czeka nas premiera konsoli opartej na systemie Android, zdolnej do odtwarzania gier znanych dotąd tylko z konsol stacjonarnych. Mógłby być to bardziej budżetowy sprzęt, oferujący jednak wysoką jakość rozrywki. Czy taki rozwój wydarzeń wpłynąłby na systemy Sony i Microsoftu? Ciężko przewidzieć, w końcu niejednokrotnie branża technologiczna wszystkich nas zaskoczyła.

Na koniec zobaczcie, czym chwali się Nvidia. Zapewniam, jest na co popatrzeć.

Trwa ładowanie komentarzy...